poniedziałek, 28 maja 2012

Pierwsze koty za płoty.

Uffff. Nareszcie jest:





18 komentarzy:

  1. jest cudowny:)) delikatny super ;) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowicie piękny szal :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny szal :-)
    Jesteś zdolna :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam! Jeśli to pierwsze koty, to nie wiem jak piekne będą następne. Skromna jestes. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! WOW! WOOOW!
    Podziwiam cierpliwość.
    Efekt oczywiście też :)
    Ale do szali naprawdę trzeba mieć cierpliwość.
    A staranność wykonania naprawdę zachwyca.
    Szczególnie "ramka" powoduje u mnie konieczność przytrzymywania szczęki, co by nie opadała.
    Piękny!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. debiut udany to teraz czas na kolejne szale :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykle dużo pracy włożyłaś w ten cudny szal - gratuluję cierpliwości, ja chyba bym nie dała rady dotrwać do końca
    PS zapraszam na candy http://namoimpoddaszu.blogspot.com/2012/05/56-candy-na-roczek.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Potrafisz robić cuda Kochanie:*

    OdpowiedzUsuń
  9. no i piękny jest ;) bardzo fany! efekt na pewno Ci wynagradza trudy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny ? za mało znaczy.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń